3 sierpnia 2026. Słowo na poniedziałek 18 tygodnia zwykłego w roku II. Czytania, Ewangelia, rozważanie, komentarze
3 sierpnia 2026, Poniedziałek
Poniedziałek XVIII tygodnia zwykłego (rok II) patron dnia: tu
Spis treści:
• Rozważanie z Eremu (Mt 14, 22-36)*
• Rozważanie z Eremu (Mt 14, 13-21)
۰ „Słowo na jutro” (~5-35′)
۰ Zoom (~2-3′)
۰ Zielone Pastwisko (~5′)
۰ Homilie (jeśli są dostępne)
Czytania +
Czytania na poniedziałek 18 tygodnia zwykłego (rok liturgiczny II A)
1. czytanie (Jr 28, 1-17)
Starcie Jeremiasza z fałszywym prorokiem
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
W czwartym roku panowania Sedecjasza, króla judzkiego, w piątym miesiącu rzekł do mnie Chananiasz, syn Azzura, prorok z Gibeonu, w domu Pańskim wobec kapłanów i całego ludu: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: «Złamię jarzmo króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to miejsce – mówi Pan – skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego».
Prorok zaś Jeremiasz przemówił do proroka Chananiasza wobec kapłanów i całego ludu stojącego w domu Pańskim. Prorok Jeremiasz powiedział: «Niech się stanie! Niech tak Pan uczyni! Niech Pan słowa, które prorokowałeś, wypełni, sprowadzając naczynia z domu Pańskiego oraz wszystkich uprowadzonych w niewolę z Babilonu na to miejsce. Posłuchaj jednak tego słowa, które wygłaszam do twoich uszu i do uszu całego ludu. Prorocy, którzy byli przede mną i przed tobą od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i zarazie. Prorok, który przepowiada pomyślność, będzie uznany za proroka prawdziwie posłanego przez Pana, gdy się spełni przepowiednia prorocka».
Wtedy prorok Chananiasz wziął jarzmo z szyi proroka Jeremiasza i połamał je. I powiedział Chananiasz wobec całego ludu: Tak mówi Pan: «Tak samo skruszę jarzmo Nabuchodonozora, króla babilońskiego, na karku wszystkichnarodów w ciągu dwóch lat». I odszedł prorok Jeremiasz swoją drogą.
Po połamaniu jarzma, zdjętego z szyi proroka Jeremiasza przez proroka Chananiasza, skierował Pan do Jeremiasza następujące słowo: «Idź i powiedz Chananiaszowi: Tak mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, lecz przygotowałeś zamiast niego jarzmo żelazne. Tak bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wkładam jarzmo żelazne na kark wszystkich tych narodów, aby służyły Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu, i były mu poddane; także dzikie zwierzęta mu poddaję».
I rzekł prorok Jeremiasz do proroka Chananiasza: «Słuchaj, Chananiaszu! Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś temu narodowi żywić zwodniczą nadzieję. Dlatego tak mówi Pan: Oto usunę ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu». I zmarł prorok Chananiasz w tym roku, w siódmym miesiącu.
Oto Słowo Boże
Psalm (Ps 119 (118), 29 i 43. 79-80. 95 i 102 (R.: por. 68b))
Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich
Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, *
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
Nie odbieraj moim ustom słowa prawdy, *
bo ufam Twoim wyrokom.
Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich
Niech zwrócą się ku mnie Twoi wyznawcy *
i ci, którzy uznają Twoje napomnienia.
Niech moje serce doskonali się w Twych ustawach, *
abym nie doznał wstydu.
Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich
Czyhają na mnie grzesznicy, aby mnie zgubić, *
ja zaś przestrzegam Twoich napomnień.
Nie odstępuję od Twoich wyroków, *
albowiem Ty mnie pouczasz.
Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich
Aklamacja (Mt 4, 4b)
Alleluja, alleluja, alleluja
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Alleluja, alleluja, alleluja
↑ Ewangelia
W roku A (jak w bieżącym roku 2026), jeżeli w ostatnią niedzielę (2 sierpnia 2026) odczytano perykopę z 18 niedzieli zwykłej w roku A (Mt 14, 13-21), dzisiaj należy odczytać poniższą:
↑ Ewangelia (Mk 14, 22-36)
Jezus chodzi po jeziorze
Słowa Ewangelii według Świętego Marka:
Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.
Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.
Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»
A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»
Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.
Oto Słowo Pańskie
W roku A (jak w bieżącym roku 2026), poniższę perykopę (Mt 14, 13-21) odczytujemy tylko jeśli w ostatnią niedzielę (2 sierpnia 2026) nie była ona odczytana. W przeciwnym przypadku należy odczytać Mt 14, 22-36.
Ewangelia alternatywna (Mt 14, 13-21)
Cudowne rozmnożenie chleba
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza:
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Oto Słowo Pańskie
↑ Rozważanie Ojca Pustelnika
Rozważanie Ojca Eremity OVE z Eremu Maryi „Brama Nieba” do dzisiejszej Ewangelii z roku A (Mt 14, 22-36′) (18 poniedziałek zwykły, rok liturgiczny A II.
Skarb samotnej modlitwy
Bóg mieszka w człowieku. Czyniąc dobro człowiekowi, jednocześnie spotykamy się z Bogiem. Wielką wartość ma modlitwa wspólnotowa. Eucharystia jest szczytem takiej wspólnej modlitwy. Ale w tym doświadczeniu Boga poprzez fizyczną obecność człowieka istnieje subtelne niebezpieczeństwo. Prawdę mówiąc, jest to wielkie niebezpieczeństwo. Jakie?
Otóż po grzechu pierworodnym funkcjonuje niestety duchowe prawo równi pochyłej. Znaczy to, że człowiek spontanicznie odchodzi od Stworzyciela, zatrzymując się coraz bardziej jedynie na poziomie stworzenia. W tym kontekście ograniczenie się jedynie do wspólnotowych modlitw i czynów prowadzi do stanu, że realnym celem i motywem staje się coraz bardziej jedynie człowiek. Bóg odchodzi na dalszy plan. Jest to bardzo subtelna pułapka. Człowiek bowiem myśli, że pogłębia relację z Bogiem, a tak naprawdę ta relacja ulega spłyceniu i osłabieniu. Jedna z błędnych interpretacji Soboru Watykańskiego polegała na swoistej absolutyzacji ludzkiej wspólnoty. Niektórzy „postępowi chrześcijanie” tak bardzo zwrócili się do ludzi, że aż odwrócili swe serca od Boga. Na początku wyglądało to nawet fascynująco, takie społeczne zaangażowanie w imię Bożej miłości. Ale z czasem okazało się, że w tym wszystkim nie ma Boga. Pozostawała jedynie czysto ludzka działalność religijno-społeczna. Pustka nie przyciąga, ale powoduje znudzenie i w konsekwencji odpycha. Dlatego wiele osób zaczęło szukać Boga w innych religiach.
Jezus daje świetny przykład, jak uniknąć tej pułapki „ludzkiego rozwadniania” Bożej obecności. W jednym z ewangelicznych epizodów, po dokonaniu cudu rozmnożenia chleba dla tysięcy ludzi i po odprawieniu uczniów, Mistrz „wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić” (Mt 14, 23). To rewelacyjny drogowskaz, który jasno pokazuje bezpieczną drogę. Oprócz aktywności społecznej i modlitwy wspólnotowej, niezbędna jest także konkretna modlitwa indywidualna, w samotności, „na górze”. Chodzi o czas i przestrzeń, gdzie człowiek staje „twarzą w twarz” tylko i wyłącznie z Bogiem. Sprawa jest w pełni klarowna i przejrzysta. Nie ma możliwości iluzji, że „bożym” zostanie nazwane to, co jest jedynie ludzkie. Sprawa jest jasna: albo człowiek modli się i jest z Bogiem, albo nie modli się i nie jest z Bogiem. Modlitwa w samotności to bezcenne źródło prawdy na temat realności naszej relacji z Bogiem. Jeśli nie ma modlitwy osobistej, wtedy nawet Msza Święta może być tylko czysto socjologicznym elementem tygodniowej aktywności. Warto zauważyć, że wiele osób, które uczestniczą nawet często w Mszy Świętej, po wyjeździe do miejsc, gdzie nie ma praktyk religijnych, przestaje praktykować. Gdyby trwali w rzeczywistej relacji z Bogiem, wtedy w nowym miejscu niezmiennie uczestniczyliby w Mszy św.
Modlitwa w samotności to bezcenny czas uczenia się bycia z Bogiem. Warto nabierać wprawy w kontemplacji oblicza Chrystusa. Celem takiego wpatrywania się nie jest jedynie zdobywanie coraz większej duchowej głębi. Rzecz dotyka jak najbardziej dosłownie wyzwań codziennego życia. Bez odpowiedniego modlitewnego wyćwiczenia jesteśmy skazani na wpatrywanie się w trudności, które nas spotykają. W sercu powstaje wówczas strach i człowiek zaczyna tonąć w oceanie problemów. Dlatego warto poprzez modlitwę osobistą ćwiczyć zdolność zatrzymywania wzroku na Chrystusie. Wtedy, nawet gdy wokół szaleje życiowa burza, serce pozostaje skoncentrowane na Bogu. Dzięki temu człowiek nie ginie, ale mocą Boga jest w stanie przezwyciężyć nawet największe wyzwania.
Bóg daje powołanie pustelnicze, aby całemu Kościołowi i światu nieustannie przypominać o konieczności trwania przed Bogiem. Pustelnicza samotność i odosobnienie chronią przed ewentualnym złudzeniem bycia z Bogiem. Człowiek może pozostawać pustelnikiem tyko wtedy, gdy szczerze modli się i pozostaje w żywej relacji z Bogiem.
4 sierpnia 2014 (Mt 14, 22-36)
↑ Powyższy tekst wraz z ilustracją w całości pochodzi ze strony Eremu Maryi „Brama Nieba”. Pozostałe artykuły z komentarzem Ojca Pustelnika znajdują się TUTAJ.
↑ Komentarze video
↑ Wszystkie poniższe okna video powinny wyświetlać najbardziej aktualny (dzisiejszy) odcinek, czasem trzeba go jednak odszukać w rozwijanej playliście (biała ikonka w oknie video, aktywna po kliknięciu przycisku odtwarzania).
↑ „Słowo na jutro” (~5-35′)
↑ Wprowadzenie do dzisiejszej Ewangelii, proponowane przez Centrum Formacji Duchowej w Krakowie na wieczór poprzedniego dnia, odcinek 2165 dostępny od 20:00 (~5-35′).
„Słowo na jutro”
Źródło: CFD księży Salwatorianów w Krakowie
↑ Zoom (~2-3′)
↑ Od poniedziałku do piątku Zoom Mocnych w Duchu prowadzi o. Remigiusz Recław, Jezuita, a w soboty i niedziele Inga Pozorska, kierownik zespołu Mocni w Duchu (odcinek dostępny od godziny 5:00 rano).
Zoom Mocnych w Duchu
o. Recław SJ
Źródło: Remi Recław SJ
↑ Zielone Pastwisko (~4-7′)
↑ Zielone Pastwisko prowadzone przez ojca biskupa Piotra Kleszcza OFM conv., franciszkanina (odcinek na dziś pojawia się koło godziny 0:00).
Zielone Pastwisko
bp Piotr Kleszcz OFM
Źródło: Archidiecezja Łódzka
↑ Homilia (~9-29′)
↑ Dzisiejsze albo najbardziej aktualne homilie księdza kardynała Konrada Krajewskiego, księdza biskupa Zbigniewa Wołkowicza, ojca biskupa Piotra Kleszcza i księdza kardynała Grzegorza Rysia.
