23 lutego 2026. Słowo na poniedziałek 1 tygodnia Wielkiego Postu. Czytania, Ewangelia, rozważanie, komentarze

23 lutego 2026, Poniedziałek

Poniedziałek I tygodnia Wielkiego Postu (patron dnia: tu; inne oficjum: tu)
polski patron dnia: bł. Stefan Wincenty Frelichowski, kapłan i męczennik

Czytania   +

   Ewangelia (Mt 25, 31-46)

Chrystus będzie nas sądził z uczynków miłości

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata!

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;

byłem chory, a odwiedziliście Mnie;

byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”

A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”.

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!

Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;

byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”.

Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”

Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”.

I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

Oto Słowo Pańskie

   Rozważanie Ojca Pustelnika

Rozważanie Ojca Eremity OVE z Eremu Maryi „Brama Nieba” do dzisiejszej Ewangelii (~2-3′) (poniedziałek 1 tygodnia Wielkiego Postu, rok liturgiczny A II)

Erem-Maryi-Brama-Nieba-nagłówek-strony

Ludzka twarz Boga

Ludzka twarz, na której wypisany jest głód, pragnienie, zagubienie, choroba, umęczenie. Spotkanie z człowiekiem jest darem i zadaniem. Objawia się rzeczywistość obecna w moim sercu. Warto stanąć maksymalnie do bólu w prawdzie; jeśli nie teraz, to i tak wszystko zostanie absolutnie obnażone na Sądzie Ostatecznym. A potem męka wieczna lub życie wieczne… Póki żyjemy, wiele jeszcze można zrobić, aby jak najpełniej kochać!

Obraz wielorako utrudzonej twarzy może wyzwolić trzy zasadnicze reakcje serca: pożądanie, obojętność, pragnienie. Pierwsza postawa ma ewidentnie szatańskie źródła. Czyjaś słabość zostaje bezwzględnie wykorzystana, aby zaspokoić własne pożądanie. Tak działają ludzie, którzy wykorzystują ubogich do pomnażania swojego zysku. Zamiast pomocy, eksploatacja. Dochodzi nawet do tego, że samotnej matce z dzieckiem, przymierającej głodem, agresywnie proponuje się prostytucję, zaś ubogiej dziewczynie lub chłopakowi pracę dilera narkotykowego.

Jest też wiele sytuacji, gdzie prawo karne wprawdzie nie jest łamane, ale odpowiedzią na „biedę twarzy” jest niestety niegodziwość serca. Smutnym tego przykładem jest finansowy lub seksualny szantaż w małżeństwie, kupowanie za śmieszną cenę cennych przedmiotów, które alkoholik wynosi z domu.

Bolesnym przykładem profanacji udręczonej twarzy jest osądzanie i obgadywanie. Jakże obrzydliwe jest zachowanie człowieka, który czyjąś biedę materialną, moralną bądź duchową wykorzystuje do osądzania. Tragedia, gdy tak postępuje człowiek, dumnie uważający się za chrześcijanina.

Druga ludzka postawa charakteryzuje się obojętnością. Widok biednej twarzy nie wzbudza w sercu żadnych reakcji współczucia. Zasadniczo nie chodzi tu o jakieś świadome powiedzenie komuś „jesteś nikim”. Człowiek jest po prostu tak bardzo zapatrzony w siebie, że już nikogo wokół nie dostrzega. Serce pozostaje zaślepione egoizmem oraz litanią różnych roszczeń i oczekiwań. Taki człowiek przeobraża się w wieczny monolog, niezdolny do dialogu, i w konsekwencji miłość jest obecna co najwyżej na zasadzie pustego hasła.

Wreszcie dochodzimy do trzeciej sytuacji, gdzie uboga twarz wyzwala w sercu patrzącego gorące pragnienie obdarowywania miłością. Widząc drugiego, który przypomina wysuszoną i spragnioną ziemię, staram się być pokorną wodą, która choć trochę to pragnienie zaspokoi i ugasi. Ale nie ma tu nic z poniżającej litości, która daje „z pozycji bogatszego”. Wręcz przeciwnie, wobec spragnionej i głodnej twarzy staję jako jeszcze bardziej ubogi. W takim stanie swego uniżenia ofiarowuję to, co w sumieniu doświadczam jako najlepsze i co w danych realiach jest możliwe. Tak oto w sercu zaczyna płonąć Boża miłość, która jest czystym obdarowywaniem. Pragnę, aby drugi został wsparty i zaspokojony w tym, co aktualnie przeżywa i doświadcza jako ciężar i krzyż swego życia. Miłość, mająca swe źródło w Bogu, zawsze jest odzierającym z abstraktów konkretem. Dostrzeżone i usłyszane „chce mi się pić” jest wystarczającym argumentem do tego, aby sercem i czynem powiedzieć „tak, chcę ci pomóc”.

W przestrzeni ciszy, bez słów, daję spragnionemu szklankę wody. I teraz coś niebywałego! Ta szklanka wody nie jest tylko symbolem ludzkiej dobroci, ale czymś o wiele większym, obrazem Góry Tabor, gdzie jak najdosłowniej objawia się sam Chrystus! Odrealniona poezja? Niech słowa samego Jezusa będą najdoskonalszą odpowiedzią i wyjaśnieniem: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”; „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (Mt 25, 40, 45).

Tak! Jezus utożsamia się z człowiekiem. Wszystko, co czynimy drugiemu człowiekowi, czynimy jednocześnie Chrystusowi. Twarz drugiego człowieka jest Obliczem Chrystusa. Daj Boże, abyśmy na Sądzie Ostatecznym mogli usłyszeć: „Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić” … Wejdźcie do Nieba, bo w waszych sercach jest Miłość…

10 marca 2014 (Mt 25, 31-46)


   Powyższy tekst wraz z ilustracją w całości pochodzi ze strony Eremu Maryi „Brama Nieba”. Pozostałe artykuły z komentarzem Ojca Pustelnika znajdują się TUTAJ.

   Komentarze video

  Wszystkie poniższe okna video powinny wyświetlać najbardziej aktualny (dzisiejszy) odcinek, czasem trzeba go jednak odszukać w rozwijanej playliście (biała ikonka w oknie video, aktywna po kliknięciu przycisku odtwarzania).

   „Słowo na jutro” (~5-35′)

   Wprowadzenie do dzisiejszej Ewangelii, proponowane przez Centrum Formacji Duchowej w Krakowie na wieczór poprzedniego dnia, odcinek 2004 dostępny od 20:00 (~5-35′). 

„Słowo na jutro”
Źródło: CFD księży Salwatorianów w Krakowie

   Zoom (~2-3′)

  Od poniedziałku do piątku Zoom Mocnych w Duchu prowadzi o. Remigiusz Recław, Jezuita, a w soboty i niedziele Inga Pozorska, kierownik zespołu Mocni w Duchu (odcinek dostępny od godziny 5:00 rano).

Zoom Mocnych w Duchu
o. Recław SJ
Źródło: Remi Recław SJ

   Zielone Pastwisko (~4-7′)

  Zielone Pastwisko prowadzone przez ojca biskupa Piotra Kleszcza OFM conv., franciszkanina (odcinek na dziś pojawia się koło godziny 0:00).

Zielone Pastwisko
bp Piotr Kleszcz OFM
Źródło: Archidiecezja Łódzka

   Homilia (~9-29′)

  Dzisiejsza albo najbardziej aktualna homilia księdza kardynała Grzegorza Rysia.

Homilia
Kardynał Grzegorz Ryś
Źródło: Archidiecezja Łódzka


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.