Słowo-na-10-kwietnia-2022

10 kwietnia 2026. Słowo na piątek w Oktawie Wielkanocy. Czytania, Ewangelia, rozważanie, komentarze oraz homilie kard. Konrada Krajewskiego i kard. Grzegorza Rysia

10 kwietnia 2026, Piątek

Piątek w Oktawie Wielkanocy (patron dnia: tu)

Czytania   +

   Ewangelia (J 21, 1-14)

Ukazanie się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Tyberiadzkim

Słowa Ewangelii według Świętego Jana:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?»

Odpowiedzieli Mu: «Nie»

On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Oto Słowo Pańskie

   Rozważanie Ojca Pustelnika

Rozważanie Ojca Eremity OVE z Eremu Maryi „Brama Nieba” do dzisiejszej Ewangelii (~2-3′) (Piątek w Oktawie Wielkiej Nocy, rok liturgiczny A II)

Erem-Maryi-Brama-Nieba-nagłówek-strony

Potęga Nadziei!

„Nie udało się. Nic z tego nie wyszło”. Ogrom fizycznej pracy i duchowego zaangażowania. Ale niestety, zamiast oczekiwanych koszów pełnych owoców, nieraz pozostaje oglądać jedynie własne puste ręce. Na domiar złego, przytłoczona dusza zaczyna przypominać dzwon, któremu ktoś zabrał nawet „serce”. Bolesna pustka, ogarniająca wnętrze po doznanej porażce, przeżywanej jako totalna klęska.

Życie wydaje się wtedy już nie mieć przyszłości. Serce ogarnia narastający lęk przed podejmowaniem kolejnych inicjatyw. Na horyzoncie rysuje się widmo kolejnej porażki. Człowiek spontanicznie boi się bólu i cierpienia. Dlatego powstają myśli, że lepiej już nie próbować po raz kolejny. Pokusa taka najdotkliwiej pojawia się przy nieudanej próbie budowania najgłębszych relacji; zwłaszcza w perspektywie małżeńskiej. Brak oczekiwanego rezultatu, po długotrwałej ciężkiej pracy, także może człowieka złamać nieodwołalnie na całe życie. Wówczas pozostaje jedynie dogorywanie w poczuciu bezmiaru własnej beznadziejności.

Tak może się stać i tak się nieraz dzieje na drogach ludzkiego życia. Ale nie jest to Wolą Boga. Zwłaszcza chrześcijanin jest „człowiekiem Nadziei wbrew beznadziei”. Świetną ilustracją tej prawdy jest ewangeliczny epizod, opisujący nieudany połów ryb przez Szymona Piotra i kilku innych Apostołów (J 21, 1-14). Byli zawodowymi rybakami i znali się na swym rzemiośle. Ale niestety, cała noc pracy zakończyła się porażką. „Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili”. W takim momencie pojawił się tajemniczy nieznajomy, który poprosił o coś do zjedzenia. Odpowiedź uczniów stanowiła moment prawdziwie newralgiczny. Nie skwitowali otrzymanej prośby stwierdzeniem o beznadziejności życia. W sumie mogli nawet powiedzieć, że „nieszczęścia chodzą parami”. Wszak nieco wcześniej stracili swego wspaniałego Pana i Mistrza, który został ukrzyżowany. Pozostali sami. Na pocieszenie pozostał im powrót do dawnej pracy rybaków. Ale nawet to pocieszenie nie wypaliło. Żadnej ryby nie udało się złowić.

Na szczęście uczniowie zareagowali wedle drogi „Nadziei”, a nie „beznadziei”. Gdy tajemniczy nieznajomy powiedział: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”, ufnie tak właśnie uczynili. Dodajmy, że z czysto racjonalnego punktu widzenia było to działanie raczej pozbawione sensu. Jako zawodowi rybacy wiedzieli, że ryby wpadają w sieci w nocy, gdy jest ciemno. Nad ranem woda jest przeźroczysta i połów skazany jest na fiasko. Zwłaszcza, gdy nocą się nie udało. A jednak zarzucili sieci. I co się okazało? Z „powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć”. Dopiero wtedy rozpoznali, że zbawienną sugestię otrzymali od Zmartwychwstałego Jezusa, czemu dali wyraz w radosnym zawołaniu: „To jest Pan!”. Oprócz wielkiego sukcesu w pracy, doświadczyli przede wszystkim „nowego początku” w relacji Miłości.

Warto zainspirować się tą historią w doznawanych i przeżywanych życiowych niepowodzeniach. Jak się nie uda, trzeba próbować po raz kolejny. Ciężka praca zawsze przyniesie owoc. To tylko kwestia czasu i formy „sukcesu”, jaką Bóg w swej miłości zaplanował. Jezus Zmartwychwstały zawsze pragnie pomagać. Nie zawsze jednak od razu Jego obecność jest rozpoznawalna. Trzeba odsuwać „beznadziejne myśli” i koncentrować się na dobrych natchnieniach w sumieniu. Boży głos przemawia także poprzez osoby, które stawia na naszej drodze życia. Jest pewna uderzająca prawda. Wielu ludzi, którzy cieszą się teraz zawodowym sukcesem, potwierdza mnogość uprzednich porażek. Ale nie złamali się. Walczyli do końca. Także w wielu wspaniałych związkach miłości są ludzie, którzy wcześniej bardzo boleśnie doznali miłosnych zranień. Poprzez otwarcie serca na moc Jezusa, przeszli z „miłosnej pustki” do stanu „Pełni Miłości”. Nawet po największej „przegranej”, pracujmy, próbujmy i walczmy, nigdy się nie poddając! To tylko kwestia czasu, kiedy Zmartwychwstały Pan obdarzy nas „obfitością”, o jakiej nawet nie śmieliśmy pomarzyć!…

25 kwietnia 2014 (J 21, 1-14)


   Powyższy tekst wraz z ilustracją w całości pochodzi ze strony Eremu Maryi „Brama Nieba”. Pozostałe artykuły z komentarzem Ojca Pustelnika znajdują się TUTAJ.

   Komentarze video

  Wszystkie poniższe okna video powinny wyświetlać najbardziej aktualny (dzisiejszy) odcinek, czasem trzeba go jednak odszukać w rozwijanej playliście (biała ikonka w oknie video, aktywna po kliknięciu przycisku odtwarzania).

   „Słowo na jutro” (~5-35′)

   Wprowadzenie do dzisiejszej Ewangelii, proponowane przez Centrum Formacji Duchowej w Krakowie na wieczór poprzedniego dnia, odcinek 2050 dostępny od 20:00 (~5-35′). 

„Słowo na jutro”
Źródło: CFD księży Salwatorianów w Krakowie

   Zoom (~2-3′)

  Od poniedziałku do piątku Zoom Mocnych w Duchu prowadzi o. Remigiusz Recław, Jezuita, a w soboty i niedziele Inga Pozorska, kierownik zespołu Mocni w Duchu (odcinek dostępny od godziny 5:00 rano).

Zoom Mocnych w Duchu
o. Recław SJ
Źródło: Remi Recław SJ

   Zielone Pastwisko (~4-7′)

  Zielone Pastwisko prowadzone przez ojca biskupa Piotra Kleszcza OFM conv., franciszkanina (odcinek na dziś pojawia się koło godziny 0:00).

Zielone Pastwisko
bp Piotr Kleszcz OFM
Źródło: Archidiecezja Łódzka

   Homilia (~9-29′)

  Dzisiejsze homilie księdza kardynała Konrada Krajewskiego i księdza kardynała Grzegorza Rysia oraz najbardziej aktualne homilie księdza biskupa Zbigniewa Wołkowicza i ojca biskupa Piotra Kleszcza.

Homilia
Kardynał Konrad Krajewski
Źródło: Archidiecezja Łódzka

Homilia
Kardynał Grzegorz Ryś
Źródło: Archidiecezja Krakowska

Homilia
Bp Zbigniew Wołkowicz
Źródło: Archidiecezja Łódzka

Homilia
Bp Piotr Kleszcz
Źródło: Archidiecezja Łódzka