Słowo-na-26-czerwca-2022

26 czerwca 2022. Słowo na 13 niedzielę okresu zwykłego w roku C. Czytania, Ewangelia i komentarz


26 czerwca 2022, Niedziela

XIII Niedziela zwykła (rok C) inne oficjum: tu

● Czytania
● Ewangelia
● Rozważanie Ojca Pustelnika (lectio ~2-3′)
● Inne komentarze (video ~3-35′)

+   Wszystkie czytania – rozwiń

  Ewangelia (Łk 9, 51-62)


Trzeba porzucić wszystko, aby iść za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza:


Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?»

Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».

Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».



Oto Słowo Pańskie.


   Rozważanie Ojca Pustelnika


Rozważanie Ojca Eremity z Eremu Maryi „Brama Nieba do dzisiejszej Ewangelii (~2-3′).



Twardy człowiek


     „W dzisiejszym świecie trzeba być twardym”. Po raz kolejny usłyszał takie zdanie. Czy chrześcijanin może podpisać się pod takim stwierdzeniem? Zdecydowanie tak! Na tym jednak nie koniec. Jest jeszcze ważniejsze pytanie, które lepiej obrazuje głębiej tkwiący w sercu problem. Czy we współczesnym świecie trzeba kochać? Otóż bez wątpienia: tak! W świetle miłości należy określić, czym jest „chrześcijańska twardość”.

      Uczeń Chrystusa, to człowiek na pewno nie tylko twardy, ale nawet bardzo twardy. Występują jednak dwa rodzaje twardości. Pierwsza polega na prezentowaniu zewnętrznej siły. Taki człowiek zakłada mocny pancerz, który pozwala poruszać się w życiu jak czołg po placu bitwy. Wrażliwość postrzegana jest tu jako słabość i nieudolność. Nie liczą się uczucia i świat przeżyć drugiego. Ten, kto się przeciwstawia, traktowany jest jako przeciwnik, którego z „zimną krwią” należy zniszczyć lub przynajmniej skutecznie wyeliminować. Taka twardość oczywiście nie jest do pogodzenia z nauką Chrystusa. Kłóci się z fundamentalnym przykazaniem miłości bliźniego. Warto tu jednak dodać od razu, że tak naprawdę jest to tylko pozorna twardość. Z reguły tacy ludzie godzą się na poniżające poddaństwo wobec silniejszego. Boją się narazić komuś i w sumie są bardzo słabi wewnętrznie.

      Mówiąc o wnętrzu, docieramy do drugiego rozumienia „bycia twardym”. Ta druga twardość dotyczy zasadniczo ludzkiego wnętrza. Akcent pada tutaj na to, co dzieje się w sercu człowieka. Otóż bycie twardym oznacza tu wierność do końca prawdzie, miłości i wszelkim wartościom zgodnym z nauką Chrystusa. Jest to siła woli. Nawet za cenę cierpienia i w ostateczności śmierci zdecydowanie dokonuję wyboru nauki Chrystusa. Pokornie pamiętam o ostrzeżeniu Jezusa: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego” (Łk 9, 62). Tak, trzeba być twardym i nieugiętym na tej drodze wierności. Taka twardość nie jest zakładaniem pancerza. Wręcz przeciwne. Łączy się z postawą wrażliwości serca na słabość i krzywdę drugiego człowieka. Zewnętrznie jestem pełen życzliwości i takiego ludzkiego, szczerego ciepła. Nieraz byśmy mogli powiedzieć o kimś takim: „Ależ to niepozorny człowieczek”.

      Świetnym przykładem jest Matka Teresa z Kalkuty. Zewnętrznie, zwłaszcza w ostatnich latach swego życia, była to słaba, pochylona kobieta. Jednocześnie zachowując wielką wrażliwość serca na ludzką biedę, była w stanie twardo świadczyć i bronić ofiarowanych przez Chrystusa wartości wobec największych i najpotężniejszych tego świata. Można więc powiedzieć, że we współczesnym świecie trzeba być twardym, jeśli chce się być chrześcijaninem. Nie jest to jednak zewnętrzna twardość niszczenia ludzkich serc i ciał. Jest to twardość, która z mocą staje w obronie człowieka. Takie bycie twardym w niczym nie koliduje z wrażliwością i troskliwą życzliwością zwłaszcza wobec słabego i odrzucanego przez potężnych tego świata.

      Najpiękniejszym przykładem człowieka autentycznie twardego jest Jezus Chrystus. Stawał w obronie człowieka z taką determinacją, że aż oddał życie. Święci wspaniale podejmują to Chrystusowe przesłanie. Święci to najbardziej twardzi ludzie świata. Bądźmy ludźmi twardymi. Zdecydowanymi w wyborze Miłości. Inaczej mówiąc: bądźmy świętymi.

30 czerwca 2013 (Łk 9, 51-62)



Powyższy tekst wraz z ilustracją w całości pochodzi ze strony Eremu Maryi „Brama Nieba”. Pozostałe artykuły z kalendarzem liturgicznym Ojca Pustelnika znajdują się TUTAJ.



   Inne komentarze



1) Zamiast homilii wprowadzenie do Lectio Divina księży Salwatorianów (~5-35′). Wyświetla się najnowsze dostępne nagranie. Pozostałe odcinki dostępne są w rozwijanej playliście (biała ikonka w oknie video, aktywna po kliknięciu przycisku).

Słowo na jutro
Źródło: CFD


2) Zoom Mocnych w Duchu (dostępny od 5:00 rano ~3′) i Zielone Pastwisko ojca Piotra Kleszcza (dostępne od godziny 00.00 ~5-7′). Przycisk powinien wyświetlać najbardziej aktualny odcinek, czasem jednak trzeba go odszukać w rozwijanej playliście.


3) Dzisiejsza albo najbardziej aktualna dostępna homilia Księdza Arcybiskupa Grzegorza Rysia (~10-25′):

Abp Ryś – homilia
Źródło: Archidiecezja Łódzka


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.