8 listopada 2023. Słowo na środę 31 tygodnia zwykłego w roku I. Czytania, Ewangelia, rozważanie, komentarze oraz homilia kard. Rysia

8 listopada 2023, Środa

Środa XXXI tygodnia zwykłego (rok I; wspomnienie świętej Elżbiety od Trójcy Przenajświętszej, dziewicy) patron dnia: tu; inne oficjum: tu

Czytania   +

  Ewangelia (Łk 14, 25-33)

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Oto Słowo Pańskie.

   Rozważanie Ojca Pustelnika

Rozważanie Ojca Eremity OVE z Eremu Maryi „Brama Nieba” do dzisiejszej Ewangelii (~2-3′) (31 środa zwykła, rok liturgiczny B I)

Erem-Maryi-Brama-Nieba-nagłówek-strony

Miłość wymagająca

Prawdziwa miłość jest wymagająca… Nie chodzi o bezsensowne obciążenia, ale o sensowne wymogi, które pomagają nieść życiowe ciężary. Miłość pokazuje prawdę, która chroni przed staczaniem się w dół i mobilizuje do tego, aby wznosić się ku górze. Fundamentalne znaczenie ma widzenie rzeczywistości w szerszej i dalszej perspektywie. Niejednokrotnie dobrem jest to, co przy krótkowzrocznym spojrzeniu wydaje się być złem. Warto o tym pamiętać, słuchając nauczania Jezusa, które zawsze jest wyrazem najwyższej miłości, będącej pomostem pomiędzy doczesnością i wiecznością; zwłaszcza wtedy, gdy wola Boża w pierwszej odsłonie budzi sprzeciw i jest całkowicie niezrozumiała w kontekście jedynie doczesnego świata.

Jezus jest Bogiem i Człowiekiem. Dlatego pragnie być w życiu człowieka absolutnie na pierwszym miejscu. Nawet rodzice i najbliższe osoby nie mogą być obdarzani większą miłością. Nie jest to zniewalająca zaborczość, ale wyzwalające i chroniące obdarowanie. Gdy Jezus jest najbardziej kochany, wtedy serce wypełnia się Boską miłością, która umożliwia czynienie najbliższym największego dobra. Jeśli bardziej kochamy siebie lub jakiegoś człowieka, wtedy wchodzimy w świat niszczących iluzji. Sądząc, że czynimy dobro, tak naprawdę zaczynamy wyrządzać krzywdę. Zamiast czystości bezinteresownego dawania jest nieczystość interesownego brania.

Szczególne znaczenie ma relacja pomiędzy miłością i krzyżem. Jezus stwierdza: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (por. Łk 14, 25-33). Krzyż symbolizuje to wszystko, gdzie czujemy się tak, jak byśmy byli przebijani i zabijani. Często pierwszą spontaniczną reakcją jest chęć odrzucenia krzyża, aby pozbyć się nieznośnego ciężaru. Nie jest to jednak właściwe rozwiązanie. Ciężar odrzucony powróci, wywołując jeszcze większe przytłoczenie. Dlatego Jezus zachęca, aby odważnie zgadzać się na swój życiowy krzyż. Na początku jest to trudna decyzja, której pozytywne owoce nie są dostrzegane. Ale z czasem pierwotny ciężar staje się coraz lżejszy. Poprzez akt zgody i cierpliwego znoszenia doświadczanych uciemiężeń do serca dopływa moc Ducha Świętego. Duch Święty sprawia, że nawet najbardziej przytłaczające stany są przeżywane z „duchową lekkością”. Wymóg przyjmowania i niesienia krzyża jest wyrazem głębokiej miłości. Dzięki temu stajemy się uczniami Jezusa, który tak właśnie nakazuje czynić. Taka postawa nie jest niszczącym złem, ale budującym wewnętrznie dobrem.

Miłość nie jest nieodpowiedzialną lekkomyślnością, ale odpowiedzialnym przewidywaniem. Mówiąc obrazowo, zanim zaczniemy zalewać fundamenty, powinniśmy uważnie obliczyć, czy wystarczy nam środków na dokończenie całej konstrukcji. Trzeba opracować plan działania, który pozwoli stopniowo zrealizować całe przedsięwzięcie. To chroni przed podjęciem inicjatyw, które potem nie będą mogły być zrealizowane. Wiara w pomoc Bożej Opatrzności nie jest aktem krótkowzrocznej nonszalancji.

Należy także odróżnić rozsądną odwagę od bezmyślnej pychy. Pycha wyrusza na bój, choć z góry skazana jest na porażkę. Pokora potrafi prosić o pokój tam, gdzie nie ma szans na stoczenie zwycięskiej bitwy. Człowiek prawdziwie miłujący będzie zachęcał do rozwiązań, które są w zasięgu możliwości. Celem miłości jest zawsze życie, nigdy śmierć. Przy czym nie można ograniczyć się do rozumienia życia jedynie w sensie biologicznym. Najgłębiej chodzi o życie duchowe, które przekracza doczesność i trwa wiecznie. W tym sensie szczytem miłości jest oddanie życia, które doraźnie powoduje śmierć. Ostatecznie jednak Bóg z tej śmierci wyprowadza jeszcze większe życie. Tak rozumiana miłość łączy się ściśle z postawą wyrzeczenia. Jezus wyjaśnia: „Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”. Sens wyrzeczenia polega na zdobywaniu wewnętrznej wolności. Wszystko, do czego jesteśmy przywiązani, powoduje zniewolenie. Miłość jest duchowym aktem, który poprzez rezygnację otwiera na Bożą nieskończoność. To, co utracimy ze względu na Boga, zostanie nam po wielokroć i wiecznie przywrócone.

Panie, prowadź nas drogą wymagającej miłości…

4 listopada 2015 (Łk 14, 25-33)


   Powyższy tekst wraz z ilustracją w całości pochodzi ze strony Eremu Maryi „Brama Nieba”. Pozostałe artykuły z komentarzem Ojca Pustelnika znajdują się TUTAJ.

   Komentarze video

  Wszystkie poniższe okna video powinny wyświetlać najbardziej aktualny (dzisiejszy) odcinek, czasem trzeba go jednak odszukać w rozwijanej playliście (biała ikonka w oknie video, aktywna po kliknięciu przycisku odtwarzania).

   „Słowo na jutro” (~5-35′)

   Wprowadzenie do dzisiejszej Ewangelii, proponowane przez Centrum Formacji Duchowej w Krakowie na wieczór poprzedniego dnia, odcinek 1166 dostępny od 21:00 (~5-35′). 

„Słowo na jutro”
Źródło: CFD księży Salwatorianów w Krakowie

   Zoom (~2-3′)

  Od poniedziałku do piątku Zoom Mocnych w Duchu prowadzi o. Remigiusz Recław, Jezuita, a w soboty i niedziele Inga Pozorska, kierownik zespołu Mocni w Duchu (odcinek dostępny od godziny 5:00 rano).

Zoom Mocnych w Duchu
o. Recław SJ/I. Pozorska
Źródło: Mocni w Duchu

   Zielone Pastwisko (~4-7′)

  Zielone Pastwisko prowadzone przez ojca Piotra Kleszcza OFM conv., franciszkanina (odcinek na dziś pojawia się koło godziny 0:00).

Zielone Pastwisko
o. Piotr Kleszcz OFM
Źródło: Archidiecezja Łódzka

   Homilia (~9-29′)

  Dzisiejsza homilia księdza kardynała Grzegorza Rysia.

Homilia
Kardynał Grzegorz Ryś
Źródło: Archidiecezja Łódzka